Tybet jest oficjalnie regionem autonomicznym Chin, czyli władzę zwierzchnią nad terytorium Tybetu sprawuje Chińska Republika Ludowa. Obecnie Tybet zamieszkuje prawie 2,9 mln osób. Powierzchnia regionu zajmuje nieco ponad 1,2 mln km kw.
Region podzielony jest na siedem prefektur (coś w rodzaju województw), a te na powiaty i gminy. W większości obszar ten zamieszkują Tybetańczycy. Udział Chińczyków w ogóle populacji nieco przekracza 6 proc.
Gospodarka Tybetu opiera się głównie na turystyce. Wycieczka do Tybetu jest marzeniem wielu ludzi, którzy po przybyciu na miejsce mogą zobaczyć, jak się tam naprawdę żyje. Prawa człowieka łamane są niemal na każdym kroku. Właściwe rząd w Pekinie nie zna takiego pojęcia jak prawa człowieka, zwłaszcza że nie gwarantuje ich nawet własnym mieszkańcom (np. istnieje cenzura internetu). System ochrony praw człowieka w Chinach i Tybecie nie działa.
Chińczycy z jednej strony bardzo ostro traktują ludność tybetańską (znane są liczne przykłady łamania praw człowieka), nie zezwalają na odłączenie się tego regionu od ChRL, a z drugiej - inwestują w infrastrukturę, renowację zabytków, jakich w Tybecie nie brakuje.
Jednak z pewnością miejscowa ludność oddałaby te wszystkie atrakcje turystyczne w zamian za wolność Tybetu. Wolny Tybet jest dla nich sprawą życia i śmierci. Zresztą trudno im się dziwić, przecież państwo tybetańskie istniało prawie 1000 lat, zanim w 1951 r. zajęła je chińska armia.